Mamy nadzieję, że to już ostatni dzień na lądzie. Zwodować mieliśmy się 30.12, ale na kuterku zlokalizowali przeciek… i zawisł na dźwigu, którym mieliśmy być wodowani. I na nic by się zdał „serialowy” płacz – dziura była i już. Na szczęście kuter jest już załatany więc jesteśmy pierwsi w kolejce. Artur chodzi zły, bo sprzątania Continue reading