Archive for ◊ Styczeń, 2010 ◊

• 2010-01-28

Angra dos Reis

angra-mapa

Zdecydowaliśmy się odwiedzić ten port ze względu na większą łatwość odprawy niż w Rio.
Mimo początkowych trudności ze znalezieniem Policia Federal, a potem ksera żeby skopiować dokumenty (dokumenty jachtu i o ile dobrze pamiętamy paszporty) i kilkugodzinnym oczekiwaniu na celnika można uznać, że rzczywiście było łatwo.

Pozycja mariny

23o0º,2′S  44º17,98′W Angra dos Reis - Policia Federal

Strona WWW mariny.

Opis wejścia


Wejście nie nastręcza specjalnych trudności.

Prąd:

110V

Woda:


Dostępna w cenie mariny. Angra dos Reis

Sanitariaty:

Ogólnodostępne w cenie mariny

Cena:

Nie pamiętamy dokładnej ceny… ale pamiętamy, że była „piracka”.

Paliwo:

Jest dystrybutor w marinie. Angra dos Reis

Bezpieczeństwo:

Staliśmy tylko pół doby, więc trudno ocenić. Marina jest ogrodzona i wydaje się bezpieczna.

Zakupy:

Miasto nie jest duże, więc wszystko jest „pod ręką”. Market jest w pasażu przy marinie.

Internet:

W marinie nie było WiFi (w 2008 roku), ale tuż obok jest pasaż ze sklepami i knajpkami i tam można złapać WiFi

Luksusy:

Wygodnie tu się odprawić, gdyż wszystkie biura są w zasięgu „spaceru”. Tuż przy marinie są sympatyczne knajpki (przyjemne, gdy akurat wpływa się w Sylwestra).  Angra dos Reis - czekając na celnika

Niewygody:

Wysoka cena.

Relację z odprawy w Angrze (i nie tylko) poczytać możecie na stronie naszego znajomego żeglarza: Blog Piotrka

• 2010-01-19

Rio de Janeiro

mapa-rio-de-janeiro

W Rio jest jedna marina publiczna: Marina da Gloria. Poza tym są liczne kluby żeglarskie, które mają swoje keje, lecz nie zawsze miejsca dla gości. My staliśmy w Marina da Gloria i w klubie: Clube Naval Charitas w Niteroi.

Marina da Gloria

Pozycja mariny

22°56,12′S  43°10,17′W

Strona www mariny.
Av. Infante Dom Henrique s/n, Flamengo, Rio de Janeiro, Brazil; Tel: +55 21 22056716

Opis wejścia (Zdjęcie)

W marinie można stać na boi lub kotwicy. My staliśmy zawsze przy kei.

Nie ma tu żadnych „niespodzianek”. Przy wejściu jest spory ruch statków i promów wycieczkowych. Z ciekawostek, to mija się pas startowy i można trafić na samolot lecący tuż tuż nad masztami ;). Na terenie mariny nie można stać na kotwicy ani korzystać z boi.

Prąd: Przed dziobem-Rio

220V i 110V

Woda:

Dostępna w cenie mariny.

Sanitariaty:

Ogólnodostępne w cenie mariny

Cena:

Niestety nie pamiętamy dokładnej ceny. Na kilka dni przed Świętami Bożego Narodzenia zaczyna się sezon i ceny rosną trzykrotnie. Poza sezonem cena jest do przyjęcia, ale w sezonie wychodzi bardzo drogo. Dlatego m.in. przenieśliśmy się do Clube Naval Charitas.

Paliwo:

Nie ma dystrybutora w marinie.

Bezpieczeństwo:

Marina jest ogrodzona i wydaje się bezpieczna. My jednak nie zostawialiśmy jachtu samego nocą.

Zakupy:

Niedaleko mariny (20 min. spacerem) jest główna ulica, na której jest parę marketów oraz sklepy z owocami. Wieczorem można zjeść tam dobre „uliczne jedzenie”.
Na terenie mariny znajdują się dwa sklepy żeglarskie.

Internet:

W marinie nie było WiFi (w 2008 roku). Na głównej ulicy są kafejki internetowe.

christo-redentor Luksusy:

Marina ma dobrą lokalizację. Praktycznie w centrum miasta. Można stąd bez problemu dojechać do wszystkich miejsc wartych zobaczenia. Z mariny widać Corkovado. Wygodny jest też powrót nocą (co jest kłopotliwe w przypadku Clube Naval Charitas).

Niewygody:

Na terenie mariny są kluby nocne, które zakłócają ciszę nocną. Z kei obok mariny startują „stateczki-dyskoteki”, które też burzą ciszę i spokój.


Clube Naval Charitas

Pozycja mariny

22°56,02′S  43°06,42′W

Strona www klubu.

Opis wejścia

W marinie można stać na boi lub kotwicy. My staliśmy zawsze przy kei.

Tu też nie ma specjalnych „niespodzianek”. Wzdłuż prawego brzegu (już w Ensada de Jurujuba) są rozlokowane sieci, farmy czy coś w tym rodzaju. Czyli jest dużo różnego rodzaju pływających baniaków. 
Jest to klub żeglarski i mają tylko 8 miejsc dla gości. Nie zawsze jest miejsce przy kei. Można stać na kotwicy.

Po przypłynięciu trzeba się zgłosić do biura mariny z paszportami. Dostaje się tymczasową kartę członkowską, która upoważnia do wejścia do mariny oraz korzystania z restauracji klubowej.

W 2008 roku planowano zmiany zasad postoju dla gości. Nie wiemy czy nadal będą tak gościnni jak byli.

Prąd: Club Naval Charitas

110V

Woda:

Dostępna w cenie mariny.

Sanitariaty:

Ogólnodostępne w cenie mariny

Cena: (2008 rok)

Postój przy kei około 30 reali/dzień 
Kotwicowisko około 10 relali/dzień
Cena mogła już ulec zmianie, bo przed naszym wypłynięciem szefowie klubu planowali podwyżki. Cena za dobę miała rosnąć wraz z długością postoju.

Paliwo:

Dokładnie na przeciwko klubu, na przeciwległym brzegu jest stacja paliw. Bardzo niewygodna, gdy do zatoki wchodzi fala. Już nawet fala z przepływającego promu powoduje „wypływanie” jachtu nad keję.

Bezpieczeństwo:

Marina jest ogrodzona. Do klubu mogą wejść tylko osoby z kartami członkowskimi. Jednak od wody może dopłynąć każdy. Podczas naszego postoju na kotwicowisku ukradziono nam w nocy silnik z pontonu (trochę naszej winy, bo nie był zapięty na kłódkę). Po tej kradzieży klub planował dodać więcej oświetlenia i strażnika na kejach. Nie wiemy czy podjęto jakieś działania.

Stojąc na kotwicy zostawialiśmy jacht pusty w dzień, w nocy jednak zawsze ktoś był.

Zakupy: Club Naval Charitas

Niedaleko mariny (5 min) jest pętla autobusowa. Można autobusem dojechać do centrum Niteroi. Są tam sklepy i wszystko, co potrzeba. 
Z pętli tej odchodzą też autobusy do centrum Rio.

Internet:

W marinie jest ogólnodostępne WiFi restauracji klubowej działające tylko w godzinach pracy biura.

Luksusy:

Basen w marinie. Restauracja z dobrym i tanim jedzeniem.

Niewygody:

Niteroi jest odległą dzielnicą Rio. Żeby dojechać do centrum najlepiej skorzystać z promów kursujących między brzegami zatoki. Promy odchodzą często w ciągu dnia. Ostatni prom odchodzi około godz. 22.00. I to jest właśnie ta niewygoda.
Można też skorzystać z autobusów, ale tylko w dzień. W nocy przetestowaliśmy powrót „na własnej skórze” i nie polecamy. Ostatecznie wróciliśmy taksówką.

Zatoka jest mulista. Podnosząc kotwicę dźwiga się śmierdzący muł. Najlepiej więc po zejściu z kotwicy podpłynąć do kei i skorzystać z wody żeby opłukać pokład, łańcuch i kotwicę (i siebie).

Zdjęcia ze zwiedzania Rio de Janeiro znajdziecie w naszej galerii>>


• 2010-01-18

Salvador

Salvador-mapa

Pozycja mariny

12°58,32´S  38º30.90΄W

Opis wejścia Salvador-marina

W marinie można stać na boi lub kotwicy. My staliśmy zawsze przy kei.

Marina położona jest wewnątrz dużego portu. Wejście łatwe, jedyną trudność mogą stanowić małe lokalne „stateczki” i łodzie stojące na bojach. Dosyć skutecznie zasłaniają widok z wody na keje mariny. Marina położona jest w pobliżu charakterystycznej windy, którą wyjeżdża się do centrum miasta. W marinie można stać na boi lub kotwicy. My staliśmy zawsze przy kei.

Prąd: Salvador-winda do centrum

110V

Woda:

Dostępna w cenie mariny.

Sanitariaty:

Ogólnodostępne w cenie mariny

Cena:

~30 reali/doba (2008 rok)

Paliwo:

Nie ma dystrybutora w marinie. Paliwo możemy zatankować z pływającego pontonu położonego wewnątrz portu tuż za główkami.

Bezpieczeństwo:

Marina jest ogrodzona i wydaje się bezpieczna. My jednak nie zostawialiśmy jachtu samego nocą.
Miasto jest za to niebezpieczne. Lepiej nie schodzić z głównych ulic, a do mariny wracać za dnia.

Zakupy:

Przy wejściu do mariny są przystanki autobusowe. Można dojechać do marketu Bon Preçco. 
Na dolnym poziomie miasta są dwa sklepy żeglarsko-rybacko-wędkarskie. Trzeba dojść do windy i skręcić w prawo, iść wzdłuż kamienic po lewej stronie. W ich „ciągu” są sklepy.

Internet:

W marinie nie było WiFi (w 2008 roku). Na głównej ulicy są kafejki internetowe.

Luksusy:

Marina ma dobrą lokalizację. Praktycznie w centrum miasta.

Niewygody:

Salvador jest niebezpiecznym miastem.

• 2010-01-18

Kompas Właśnie dowiedzieliśmy się, że nasi znajomi, którzy zarezerwowali Berga na trasie z Tromso na Spitsbergen zrezygnowali z tego rejsu (z różnych przyczyn losowych).

Mamy więc 6 wolnych koi na rejsie nr 5.
Tromso-Wyspa Niedźwiedzia-Spitsbergen Termin: 12.06-26.06.2010
ZAPRASZAMY SERDECZNIE!

Właśnie dowiedzieliśmy się, że nasi znajomi, którzy zarezerwowali Berga na trasie z Tromso na Spitsbergen zrezygnowali z tego rejsu (z różnych przyczyn losowych).
Mamy więc 6 wolnych koi na rejsie nr 5.
Tromso-Wyspa Niedźwiedzia-Spitsbergen Termin: 12.06-26.06.2010
ZAPRASZAMY SERDECZNIE!


• 2010-01-17

Recife

recife-mapa

Opis wejścia

Recife-dalba Wejście do mariny tylko na wysokiej wodzie wzdłuż prawego brzegu. Tor podejściowy do mariny wyznaczają specyficzne dalby. Kolory są oznaczone przez wiadra osadzone na palach. (Czasem zamiast wiadra na dalbie siedzi czapla).
Należy pamiętać, że w Brazylii jest system oznakowania B – czyli przy wejściu z morza zielony kolor oznacza lewą stronę toru.
Recife - marina Jak już płyniemy w dalbach trzeba się trzymać lewej strony toru. Po prawej weszliśmy w muł.
Marina jest mała. Zaraz na lewo od wejścia są miejsca dla gości. Cumuje się do boi, a cumę podaje się na wąską keję.
Konieczny jest ponton.

Czas do wysokiej wody można przeczekać w basenie portowym na kotwicy.
Konieczne jest dobrze widoczne światło kotwiczne. Ranem płyną tamtędy małe kutry rybackie. Czasem mogą się zagapić.

Prąd:

220V i 110V

Woda:

Dostępna w ciągu dnia. W nocy zakręcana.

Sanitariaty:

Ogólnodostępne w cenie mariny

Cena:

~12 reali/doba (2008 rok)

Paliwo:

W Recife nie ma dystrybutora dla jachtów. My przywieźliśmy paliwo ze stacji samochodowej w naszych (i pożyczonych w marinie) baniakach . Pewien pan z mariny (właściciel jachtu) zaproponował nam podwózkę swoim autem.

Bezpieczeństwo:

Recife_wejscie do mariny Marina jest ogrodzona i wydaje się bezpieczna. My jednak nie zostawialiśmy jachtu samego nocą. Na niskiej wodzie „w główkach” mariny jest wielu rybaków łowiących w sieci (stoją w wodzie po pas), więc od „morza” marina jest łatwo dostępna.

Zakupy:

Market jest dość daleko, ale można w jedną stronę sobie zrobić spacer. Po wyjściu z mariny trzeba iść w lewo i trzymać się głównej drogi. Niestety nie pamiętamy nazwy sklepu.

Internet:

W marinie jest WiFi w restauracji, ale ze słabym sygnałem. W okolicach marketu jest kafejka internetowa, ale net działał tam bardzo wolno.

Luksusy:

W marinie jest mały basen i dość tania restauracja.

Niewygody:

Na niskiej wodzie w marinie śmierdzi odsłonięty na płyciznach muł. W ogóle woda w marinie nie jest zbyt czysta. Cumy szybko zarastają. 
Poza tym jest daleko do centrum miasta i nie ma wygodnego dojazdu (albo my go nie odkryliśmy). My korzystaliśmy z taksówek.