• 2010-01-13
Remont zimą to nie lekka sprawa. Udało nam się zrobić kolejny krok do zadaszenia Berga. Najpierw trzeba było wymyślić projekt, potem zakupić odpowiednio długie drewno, zbić krokwie i wykopać dziury pod nie (ziemia jest zmarznięta i pełna niespodzianek – np. kilof wykopaliśmy… znaczy się Artur kopał). Na koniec postawić. Niestety nie obyło się bez dźwigu. Stawianie poszło sprawnie – pomagali nam: Bosman Benek, Bosman Bogdan i Kuba. Bez nich byłoby krucho.