We wtorek Artur z pomocą Adama (i lokalnego dźwigu ;)) wyjęli maszty.
Miesiąc: luty 2012
Huraganik
A przecież …
Berg już na lądzie.
Od paru dni Berg stoi już na lądzie, a Artur walczy z jego zarostem :) Tak to jest, gdy jacht stoi w porcie – zarasta jak szalony! Nawet hodowlę ostryg mieliśmy… szkoda, że krewetki tak nie rosną, bo te najbardziej lubię z owoców morza :)