Życie żeglarza nie jest łatwe…

Wiosna nas niestety nie rozpieszcza pogodą… wczoraj zaliczyliśmy wszystkie możliwe opady, a do tego zimową temperaturę z lodowatym wiatrem…. brrr. Na szczęście była zalewajka na rozgrzewkę, a na „liście rzeczy do zrobienia” zostało trochę spraw do załatwienia „na mieście” więc bez wyrzutów sumienia przesiedliśmy się do auta..  Inspekcja dłoni Artura wskazuje, że już najwyższa pora Continue reading


Berg znów buja się na wodzie.

Berg już na wodzie z nowymi okienkami, odmalowaną zejściówką, nową klapą do achterpiku, odnowionym lukiem dziobowym (nawet udało się dokupić czwartą rączkę do luku, która dawno, dawno temu na Karaibach się urwała…), z nowymi gąbkami wyciszającymi silnik, i wyczyszczoną, wypolerowaną i odmalowaną ŚRUBĄ, którą to Lechu ze Szczecina tak pięknie się zajął ;)).. a piszę o tym Continue reading


Końcówka roku..

Końcówka roku, a na Bergu pracowicie… Ostatnio wiejąca „Barbara” potargała bergowy namiot, a bez namiotu to jakoś tak zimno i nie ma jak usiąść przy fajce i pomyśleć… więc szyje się, szyje :) Życzymy Wam w Nowym Roku bardzo sprzyjających wiatrów i wielu spełnionych planów żeglarskich!