FIORDY

Geirangerfjord, Sognefjord  – to fiordy, które co najmniej raz w życiu trzeba zobaczyć. Widoki jak z marzeń i to za każdym „zakrętem” piękniejsze. Co dzień wydaje Ci się, że już masz najładniejszą fotkę z rejsu… a tu nagle ładny zachód słońca… albo chmurka gdzieś na górze się zawiesi, albo domek samotny na zboczu… albo światło pięknie skrzy wodospad… albo w idealnie gładkiej wodzie odbije się niebo. Wcale nie przesadzam… widoki jakie znajdziecie na fotkach w necie – wcale nie są „podkolorowane”… trochę widoków znajdziecie też poniżej.

Rejsy po fiordach i szkierach są dosyć łatwe pod względem żeglarskim dlatego idealnie nadają się na początek przygody z jachtem i morzem. Pływa się głównie po gładkiej wodzie wśród gór, wodospadów i zieleni… ale potrafi też pobujać, powiać i popadać… co nie zmienia faktu, że nadal będzie pięknie :)

Jest jeszcze jeden fiord na liście „must see” – Lysefjord z najbardziej znaną półką skalną Preikestolen. W necie już chyba wszystko zostało napisane o tym miejscu… ja tylko mogę dodać,że jest właśnie takie jak piszą… cudne. W naszym sezonie 2020 mamy dwa rejsy gdzie będzie można wejść i sprawdzić czy rzeczywiście… na tych rejsach możne już nieco „pobujać”.

To rejsy, w których odpoczniecie od zgiełku miasta, tłumu turystów… a nawet od telefonów… ale na pewno nie od aparatów. Cumujemy w malutkich miasteczkach lub zupełnie odludnych miejscach. Czas płynie na podziwianiu gór z jachtu lub  fiordu gdzieś z góry… można też połowić dorsze. 

W sezonie 2020 niestety nie odwiedzimy fiordów – ale wrócimy w 2021.

Zobacz bergowe rejsy w sezonie 2020 – Bałtyk z praktyką manewrowania