Jesteśmy na Fuertaventurze w Morro Jable.
Archive for ◊ Październik, 2010 ◊
Z Essaouiry wypłynęliśmy 15.10 wieczorem z dobrym wiatrem, który niestety „zdechł” po dobie… ale fajnie się płynęło baksztagiem, a potem fordewindem. Potem cisza na morzu, a u nas „pyrpyr” silnika. Dni były słoneczne, a noce… ech… noce piękne. Do północy księżycowe, a potem gdy księżyc zachodził gwieździste „że hej”! czytaj dalej…
Przebiliśmy się (dosłownie) do El Jadidy. Cała dobę pod wiatr i falę – chyba nas pogięło ;) – ale musieliśmy się już ruszyć z Mahommedii. Była to wycieczka traktorem, po wzburzonym morzu… ale daliśmy radę.
Ponieważ parę osób zwróciło nam uwagę na fakt tańszych lotów na wyspę Sal niż na Sao Vincente postanowiliśmy zmienić port końcowy rejsu 1. Tym samym port początkowy rejsu 2 też ulega zmianie. Na Sal można dolecieć już za 200 Euro z Berlina.
Trasa rejsu nr 1: Las Palmas (Gran Canaria) - Palmeira (Wyspa Sal); szczegóły TUTAJ
Trasa rejsu nr 2: Palmeira (Wyspa Sal) – Mindelo (Sao Vincente) – Fort de France (Martynika); szczegóły TUTAJ czytaj dalej…
Zorganizowaliśmy dzień gospodarczy. Miały być wielkie działania. Ja zabrałam się porządkowanie garderoby – ciepłe rzeczy na dno bakisty, letnie na górę (lalala). Letnie rzeczy nieco zatęchły więc teraz jak wkładam „kiecki” to ciągnie się za mną fajniusi zapach starej szafy. Nieprzeciętnie. czytaj dalej…
