Jesteśmy na Fuertaventurze w Morro Jable. Z Lanzarote przepłynęliśmy ze słusznym fordewindem. Fala niemiła, ale Majtek Tatko i Władek dzielinie znieśli pierwszą noc w morzu. Co możemy napisać – jest tak jak powinno być w „obrzydliwie” ciepłych krajach*. Słonko, ciepła woda w oceanie i piaskowe plaże (nie często spotykane na Kanarach). Dodatkowo spotkaliśmy na naszej trasie jacht Continue reading
Miesiąc: październik 2010
Lanzarote
I jesteśmy na Kanarach. Z Essaouiry wypłynęliśmy 15.10 wieczorem z dobrym wiatrem, który niestety „zdechł” po dobie… ale fajnie się płynęło baksztagiem, a potem fordewindem. Potem cisza na morzu, a u nas „pyrpyr” silnika. Dni były słoneczne, a noce… ech… noce piękne. Do północy księżycowe, a potem gdy księżyc zachodził gwieździste „że hej”!
Wieści z Maroka
Przebiliśmy się (dosłownie) do El Jadidy. Cała dobę pod wiatr i falę – chyba nas pogięło ;) – ale musieliśmy się już ruszyć z Mahommedii. Była to wycieczka traktorem, po wzburzonym morzu… ale daliśmy radę.
Uwaga!Zmiana portu końcowego w rejsie 1/2011.
Ponieważ parę osób zwróciło nam uwagę na fakt tańszych lotów na wyspę Sal niż na Sao Vincente postanowiliśmy zmienić port końcowy rejsu 1. Tym samym port początkowy rejsu 2 też ulega zmianie. Na Sal można dolecieć już za 200 Euro z Berlina. Trasa rejsu nr 1: Las Palmas (Gran Canaria) – Palmeira (Wyspa Sal); szczegóły TUTAJ Continue reading
Dzień gospodarczy w Kadyksie
Zorganizowaliśmy dzień gospodarczy. Miały być wielkie działania. Ja zabrałam się porządkowanie garderoby – ciepłe rzeczy na dno bakisty, letnie na górę (lalala). Letnie rzeczy nieco zatęchły więc teraz jak wkładam „kiecki” to ciągnie się za mną fajniusi zapach starej szafy. Nieprzeciętnie.